« Wróć do głównego śledztwa Samana Group
Jeśli pożyczyłeś pieniądze Samana Group przez Crowder, Emiteo lub bezpośrednio — ta strona jest dla ciebie. Crowdlending był dla spółki Marka Zmysłowskiego głównym kanałem zbierania kapitału w Polsce: setki indywidualnych pożyczkodawców, ticki od 500 PLN do dziesiątek tysięcy, obietnica 12–16% rocznie. Po dwóch latach rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, niż brzmiała oferta — a wzorzec wygląda tak samo dla wszystkich.
Co obiecywano w ofercie crowdlendingowej
Samana Group zachęcała do wpłat już od 500 PLN, obiecując:
- 12–16% rentowności rocznie,
- kwartalne wypłaty odsetek,
- pełen zwrot kapitału po 12 miesiącach,
- tzw. „potrójny system zabezpieczeń” oparty m.in. o mieszkanie w Szczecinie i osobistą gwarancję Marka Zmysłowskiego.
Każdy z tych elementów — jak pokazujemy w Faktach vs. Kłamstwach i w historii działań Zmysłowskiego — rozłożył się w praktyce. Mieszkanie w Szczecinie zostało po cichu sprzedane. Osobista gwarancja jest ekonomicznie pusta, bo sam Zmysłowski mówi, że nie ma majątku osobistego. Wypłaty odsetek przesuwają się o miesiące.
Spłaty po 1 000 PLN co kilka tygodni
Najbardziej charakterystyczny obecny element to mechanizm „raty kontrolnej”. Jak opisał nam Pan Przemek (zob. jego historia), pożyczkodawcy, którzy przekazali np. 70 000 PLN przy 14% rocznie, dostają obecnie ok. 1 000 PLN co kilka tygodni, po wielu monitach. Rata ma dwie funkcje:
- pozwala spółce twierdzić, że „nadal reguluje swoje zobowiązania” — nawet jeśli realna spłata kapitału w tym tempie zajęłaby lata;
- utrudnia pozwy — trudniej argumentować „brak płatności”, gdy formalnie coś wpływa na konto.
W jednym z maili do pożyczkodawców Marek Zmysłowski sam to ujmuje wprost: „wykonujemy transze o niższej wartości jednostkowej niż pierwotnie zakładano, ale z większą częstotliwością”. Po polsku — mniej, wolniej, z obietnicą, że za chwilę przyjdzie więcej. Ta „za chwilę” w obecnej narracji była pierwotnie deklarowana „na koniec stycznia”. Nie nastąpiła.
Jesteś pożyczkodawcą, nie inwestorem — to ma znaczenie prawne
Marek Zmysłowski w komunikacji konsekwentnie nazywa polskich pożyczkodawców „inwestorami”. Pan Przemek i inni słusznie zwracają uwagę, że to językowa zmiana o realnym znaczeniu prawnym. Pożyczkodawca to osoba, która zawarła umowę pożyczki o określonym terminie spłaty i odsetkach. Wobec niego można:
- powołać się na zapisy umowy pożyczki — w tym klauzule wypowiedzenia w razie braku spłaty,
- złożyć wezwanie do zapłaty,
- wystąpić z pozwem o zapłatę,
- złożyć zawiadomienie do prokuratury, jeśli istnieje uzasadnione podejrzenie celowego działania na szkodę wierzyciela.
„Inwestor” brzmi miękko i sugeruje wspólne ryzyko. „Pożyczkodawca” jest twardszy — i to słowo, którego należy używać w korespondencji ze spółką oraz w pismach procesowych.
Presja na konwersję pożyczki na udziały lub mieszkanie
Drugi powtarzalny element, o którym mówią pożyczkodawcy, to próba przerobienia pożyczki na coś innego niż gotówkę. Najczęstsze warianty:
- konwersja niespłaconej pożyczki na udziały w którejś ze spółek Samana Group,
- zaproponowanie zamiast gotówki — mieszkania albo „rezerwacji” w Nomad City Condo,
- podpisanie ugody, w której pożyczkodawca zrzeka się odsetek w zamian za niejasną obietnicę zwrotu kapitału (zob. historia Pana Zbigniewa).
Każda z tych opcji wygląda na ustępstwo ze strony spółki, ale w rzeczywistości przesuwa ryzyko z niej na pożyczkodawcę. Udziały w spółce z napiętą gotówką nie generują wypłaty. Mieszkanie w Nomad City — jak pokazuje analiza Nomad City — może w ogóle nie zostać zbudowane. Ugoda bez harmonogramu spłat to kolejny papier do dorzucenia do akt.
Kroki, które możesz podjąć już dziś
Niezależnie od tego, czy pożyczyłeś przez Crowder, Emiteo, czy bezpośrednio przez umowę pożyczki, rekomendowane kroki są podobne:
- Zrób komplet dokumentów. Umowa pożyczki, potwierdzenia przelewów, każdy mail z deklaracją spłaty, każde nagranie webinaru, na którym Marek Zmysłowski mówił o terminach lub zabezpieczeniach.
- Wyślij formalne wezwanie do zapłaty w terminie zgodnym z umową, najlepiej listem poleconym za potwierdzeniem odbioru, z konkretną datą zapłaty i konsekwencjami w razie braku.
- Sprawdź klauzulę wypowiedzenia umowy pożyczki na wypadek braku spłaty. Jeśli istnieje, skorzystaj z niej formalnie.
- Złóż zawiadomienie do prokuratury — możliwe kwalifikacje to art. 286 §1 (oszustwo), art. 296 §1 (szkoda w obrocie gospodarczym), art. 300 §2 (utrudnianie zaspokojenia wierzyciela), art. 299 (pranie pieniędzy). Adres właściwej prokuratury w Sopocie podany jest na końcu głównej strony.
- Rozważ pozew zbiorowy. Jeśli wśród pożyczkodawców masz znajomych w podobnej sytuacji, koszty i ryzyka rozkładają się — a sprawa jest trudniejsza do rozegrania pojedynczymi rozmowami z dłużnikiem.
- Zgłoś sprawę do KNF. Jeśli kapitał był zbierany przez platformę crowdlendingową, KNF jest organem właściwym do oceny działalności.
- Skontaktuj się z nami, by twoja historia weszła do wspólnej dokumentacji: scamsamanagroup@proton.me.
UWAGA na groźby pozwów o zniesławienie. Marek Zmysłowski wykorzystuje pozwy o zniesławienie jako narzędzie nacisku na byłych pożyczkodawców i klientów — szczegółowo opisaliśmy to w historii Pana Zbigniewa. To głównie metoda zastraszenia. Nie pozwól, by powstrzymała cię przed dochodzeniem swoich praw.